Anna Błach

adwokat
radca prawny

Prowadzę kancelarię adwokacką w Warszawie. Specjalizuję się w prawie upadłościowym. Pomagam ludziom umorzyć ich długi. Staram się, by moja praca była zawsze na najwyższym poziomie.
[Więcej >>>]

Prawidłowo i rzetelnie zebrana dokumentacja oraz niezakłócony przebieg rozprawy pozwolił na ogłoszenie upadłości obojga małżonków.

***

Upadłość konsumencka - chore dzieckoPani Urszula oraz pan Krzysztof trafili do mojej Kancelarii po tym jak u pani Urszuli została zdiagnozowana silna depresja, a wyniki badań lekarskich przedstawiały się mało obiecująco.

Stan zdrowia Pani Urszuli wynikał z problemów życiowych z jakimi się borykała – pomimo, iż miała kochającego męża, który był dla niej wsparciem, pani Urszula nie radziła sobie z problemami osobistymi i finansowymi.

Małżeństwo miało dwóch synów dzieci, w tym jednego poważnie chorego wymagającego całodobowej opieki, którą zapewniała pani Urszula. Zrezygnowała ona z pracy, aby opiekować się dziećmi. Dochody pana Krzysztofa były bardzo skromne. Utrzymanie dzieci wymagało znacznych nakładów finansowych – leki, turnusy rehabilitacyjne, dodatkowe środki higieniczne, itp. konsumowały niemal wszystkie dochody rodziny, tj. wynagrodzenie pana Krzysztofa i zasiłek opiekuńczy.

Małżeństwo zmuszone było zaciągać kolejne pożyczki i kredyty na pokrycie kosztów życia, przez co wpadli w spiralę długów.

Co było dalej…

Przychodząca wciąż korespondencja od wierzycieli, firm windykacyjnych, wezwania do udziału w postępowaniach sądowych oraz wizyty komorników, spowodowały stany lękowe u pani Urszuli, która była przekonana, że nie ma wyjścia z sytuacji.

Małżonkowie zjawili się u mnie po to , żeby spróbowała negocjować z bankiem zadłużenie. Od razu zorientowałam się, że mogę im znacznie lepiej pomóc. 

Złożyłam wnioski o upadłość obojga małżonków. Istotnym problemem był wpływ sytuacji stresowych na zdrowie pani Urszuli, zatem przed wyznaczonym terminem rozprawy spotykałam się z Klientami kilka razy i kilkakrotnie rekonstruowałam im przebieg rozprawy oraz przekazywałam o jakie informacje będzie pytał Sąd. To pozwoliło pani Urszuli przejść przez przesłuchanie na rozprawie w sposób bezproblemowy, gdyż nie została zaskoczona przez Sąd, a to pozwoliło jej czuć się na sali sądowej dużo swobodniej.

Prawidłowo i rzetelnie zebrana dokumentacja oraz niezakłócony przebieg rozprawy pozwolił na ogłoszenie upadłości obojga małżonków, a z uwagi na sytuację życiową państwa Urszuli i Krzysztofa oraz bieżący kontakt z syndykiem pozwolił na zakończenie drugiego etapu postępowania upadłościowego sprawnie i pomyślnie dla moich Klientów.

***

Przeczytaj też: Oszukana przez konsumenta.

Photo by Vince Fleming on Unsplash

 

Oszukana przez konkubenta

Anna Błach27 maja 2021Komentarze (1)

Pani Justyna nie pracowała zawodowo, zajmowała się domem i dziećmi. Konkubent prowadził firmę dobrze prosperującą od lat. W pewnym momencie skłonił on Panią Justynę do założenia swojej działalności gospodarczej, kobieta nie wnikała po co. Ufała mu, była przeświadczona, że tak trzeba ze względów podatkowych, kredytowych i innych. Cieszyła się że może być pomocna w działalności gospodarczej. Udzieliła mu pełnomocnictwa do wszelkich czynności, podpisywała dokumenty, które jej podsuwał nie czytając nawet.

Przez dłuższy czas firma przynosiła duże zyski, żyli wszyscy wygodnie.  Jednak pewnego do domu Pani Justyny przyszedł komornik. Pokazał jej prawomocny wyrok, zażądał wpuszczenia do mieszkania i wydania wszystkich wartościowych rzeczy, wydania dowodu rejestracyjnego auta i jeszcze nałożył na nią karę za to, że nie stawiała się na wezwania do jego kancelarii komorniczej. Z komornikiem przyjechał rzeczoznawca majątkowy, który miał za zadanie wycenić nieruchomość, bo wkrótce miała się odbyć licytacja domu.

Sytuacja była tak bardzo stresująca, że kobieta straciła przytomność i trafiła do szpitala. Wkrótce okazało się, że konkubent od dłuższego czasu miał problemy finansowe, jego firma zbankrutowała i dlatego skłonił partnerkę, by ona na siebie założyła działalność. Jednak kolejnej firmy również nie potrafił poprowadzić, bo żył ponad stan i ciągle się zadłużał, a raczej zadłużał swoją partnerkę.

Kobieta przez wiele lat próbowała funkcjonować z długami, podjęła zatrudnienie, jednak wypowiedzianych przez banki umów nie była w stanie spłacić. W końcu dowiedziała się o możliwości ogłoszenia upadłości. I to była słuszna decyzja.

Trafiła do mojej kancelarii już gdy dom i auto zostały zlicytowane, a pomimo tego kwota zadłużenia urosła do 700tys zł. Prawie wszystkie wierzytelności były z umów pożyczki i kredytu, ale znalazły się także długi wobec US i ZUS. Co prawda część zobowiązań była przedawniona, ale nie miało to znaczenia bo mając dochody na poziomie średniej krajowej i 2 dzieci na utrzymaniu nikt nie jest w stanie spłacić kilku setek tysięcy zaległości.

Wniosek przygotowałam niezwłocznie, termin rozprawy został szybko wyznaczony. Sama rozprawa była bardzo emocjonująca. Z początku Pani Justyna trzymała się dzielnie i odpowiadała na pytania sędziego, ale w trakcie przesłuchania rozpłakała się i nie była w stanie już nic powiedzieć. Wtedy to ja musiałam wytłumaczyć sędziemu w jakich okolicznościach powstały długi, dlaczego Pani Justyna pomimo tego że była formalnie przedsiębiorcą to nie miała wpływu na powstanie zadłużenia i nie działała celowo z zamiarem pokrzywdzenia wierzycieli. Było to trudnie, bo partner Pani Justyny już w ostatnim roku działalności zaciągnął kilka kredytów nie spłacając ani jednej raty. Sąd zatem był nieufny wobec mojej klientki, tym bardziej że miał świadomość, że w rzeczywistości działania osoby zaciągającej takie kredyty można potraktować jako przestępstwo wyłudzenia kredytu.  Co więcej, orzeczenia najczęściej wydawane są od razu po naradzie sędziowskiej, ale tym razem sąd czekał aż 2 tygodnie z wydaniem rozstrzygnięcia.

Udało się jednak, ogłoszona została upadłość. A kolejnym sukcesem było umorzenie wszelkich zobowiązań bez jakichkolwiek spłat.

Wina a upadłość

Anna Błach25 maja 2021Komentarze (0)

Obecnie wina dłużnika w powstaniu zaległości finansowych nie jest już przeszkodą w ogłoszeniu upadłości. Co więcej, zasady te będą takie same dla konsumentów jak i 1-osobowych przedsiębiorców. Z pewnością ułatwi dostęp do procesu upadłości.

Otwarta została droga do ogłoszenia upadłości osobom, które „doprowadziły do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększyły jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa”. Jak dotąd najczęściej oddalano wnioski dłużników, którzy wyzbywali się majątki, oszukiwali wierzycieli, sprzedawali rzeczy po zaniżonych cenach, nie potrafili rozliczyć się z otrzymanych ze sprzedaży kwot, dalej zaciągali zobowiązania pomimo że już było jasne, że nie są w stanie spłacić dotychczasowych zobowiązań.

Wina umyślna ma miejsce, gdy dana osoba chce dokonać naruszenia albo przewiduje taką możliwość – działa w świadomym zamiarze. Wina nieumyślna jest wtedy, gdy konkretna osoba ma pojęcie jaki będzie skutek dokonania naruszenia, jednak bezpodstawnie zakłada, że tego skutku uniknie. Niedbalstwo uznaje się za formę winy nieumyślnej. Osoba nie ma wyobrażenia w zakresie skutku braku wskazanego zachowania pomimo, że mogła i powinna była mieć

Rażące niedbalstwo to kwalifikowana postać tzw. winy nieumyślnej. Polega na niedołożeniu należytej staranności wymaganej w danych okolicznościach.

Ustawodawca zrezygnował z badania tych kwestii na tym etapie postępowania o ogłoszenie upadłości, ale nadal badana jest wina upadłego na etapie ustalania planu spłat. Należy jednak pamiętać, że ogłoszenie upadłości nie jest równoznaczne z uwolnieniem się od długów.

Dopiero upadły, który udowodni przed sądem, że doprowadził do niewypłacalności lub zwiększył stopień niewypłacalności w sposób niezawiniony może starać się o umorzenie całkowite wszelkich zobowiązań.

3 etapy upadłości

Anna Błach25 maja 2021Komentarze (0)

Przebieg postępowania składa się z kilku etapów:

  • Postępowanie wyłącznie sądowe w sprawie ogłoszenia upadłości

Wniosek o ogłoszenie upadłości należy złożyć do sądu rejonowego do wydziału upadłościowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dłużnika. Po złożeniu wniosku sąd na orzeka postanowieniem (wydanym na posiedzeniu niejawnym lub po przeprowadzeniu rozprawy) wnioskodawca spełnia przesłanki ustawowe i ogłasza upadłość albo oddala wniosek. Sukces tego etapu zależy od tego czy dłużnik rzeczywiście jest niewypłacalny, nie ukrywał majątku i czy spełnia wymogi formalne.

  • Postępowanie przed syndykiem

Na tym etapie syndyk ustala jaki majątek posiada dłużnik i jakie ma długi. Następuje weryfikacja informacji zawartych we wniosku ale także swobodne poszukiwania majątku przez syndyka, badanie historii upadłego w urzędzie skarbowym, tego czy dokonywał darowizn, jakie transakcje zawierał w ostatnich latach, wyjaśnienie gdzie są pieniądze ze sprzedaży towarów, rzeczy wartościowych czy nieruchomości. Dalej syndyk obejmuje we władanie majątek upadłego i go spienięża po to by, rozdzielić pieniądze na wierzycieli (co nie wystarcza na pokrycie długów).

  • Orzeczenie przez sąd planu spłaty lub umorzenie zobowiązań bez żadnych spłat

Jeśli sytuacja finansowa upadłego pozwala na spłatę długów, to sąd ustali plan spłaty. Oznacza to, że dłużnik będzie musiał co miesiąc odprowadzać określoną kwotę na rzecz wierzycieli i składać coroczne sprawozdania sądowi o swojej sytuacji majątkowej wraz z zeznaniem podatkowym. Sąd kontroluje to czy dłużnik spłaca regularnie wierzycieli według harmonogramu który narzucił oraz to czy przypadkiem nie zwiększyły się jego możliwości finansowe.

Natomiast drugi całkiem inna sytuacja będzie jeśli sąd dojdzie do wniosku, że  dłużnik umyślnie lub przez zaniedbanie doprowadził do niewypłacalności. W tym przypadku ustawa nakazuje, by plan spłaty był ustalony na czas nie krótszy niż 3 lata i nie dłuższy niż 7 lat.

Jeżeli sytuacja osobista dłużnika w sposób oczywisty wskazuje, że jest on trwale niezdolny do dokonywania jakichkolwiek spłat, to możliwe będzie umorzenie zobowiązań bez ustalania planu spłaty. Taki tryb jest jednak zarezerwowany dla wyjątkowych przypadków.

Cały proces dochodzenia do upadłości kończy się orzeczeniem sądowym o planie spłat. Ci którzy mają szczęście i dobrego adwokata, dostają natychmiastowe umorzenie wszystkich długów bez żadnych spłat.

Plan spłat lub umorzenie zobowiązań bez spłat orzeka sąd po przeprowadzeniu rozprawy. Na rozprawie mają prawo brać udział wszyscy wierzyciele. Mogą oni nie tylko czynnie uczestniczyć podczas rozprawy (czyli zadawać pytania dłużnikowi, składać wnioski dowodowe i oświadczenia) ale także mogą przedstawić swoją propozycję spłat. Jeśli wierzyciel jest zacięty i emocjonalnie związany jest z dłużnikiem to on może najwięcej zaszkodzić w procesie. Warto więc jeszcze przed złożeniem wniosku o tym pomyśleć i w miarę możliwości postarać się spłacić zaangażowanego emocjonalnie w swój dług wierzyciela.

Jeśli sytuacja finansowa upadłego pozwala na spłatę długów, to sąd ustali plan spłaty. Oznacza to, że dłużnik będzie musiał co miesiąc odprowadzać określoną kwotę na rzecz wierzycieli, proporcjonalnie do wielkości ich długu, zgodnie z harmonogramem narzuconym przez sąd. Musi także składać coroczne sprawozdania sądowi ze swojej sytuacji majątkowej wraz z zeznaniem podatkowym. Sąd kontroluje to czy dłużnik spłaca regularnie wierzycieli oraz to czy przypadkiem nie zwiększyły się jego możliwości finansowe. Co się stanie gdy dłużnik w trakcie spłaty zobowiązań znajdzie np. dobrą pracę lub odziedziczy majątek? Wtedy sąd może zmienić plan spłaty – czyli w szczególności zwiększyć wysokość miesięcznych kwot, która ma wpłacać dłużnik swoim wierzycielom. Spłata taka jednak w każdym przypadku może trwać nie dłużej niż 3 lata.

Natomiast druga całkiem inna sytuacja ma miejsce gdy sąd dojdzie do wniosku, że  dłużnik umyślnie lub przez zaniedbanie doprowadził do niewypłacalności. W tym przypadku ustawa sądowi wręcz nakazuje, by plan spłaty ustalił na czas nie krótszy niż 3 lata i nie dłuższy niż 7 lat.

Jeżeli sytuacja osobista dłużnika w sposób oczywisty wskazuje, że jest on trwale niezdolny do dokonywania jakichkolwiek spłat, to możliwe będzie umorzenie zobowiązań bez ustalania planu spłaty. Taki tryb jest jednak zarezerwowany dla wyjątkowych przypadków.

24 marca 2020r. wprowadzono tzw. warunkowe umorzenie zobowiązań. Oznacza to, że jeśli sytuacja osobista dłużnika nie pozwala na dokonywanie jakichkolwiek spłat, ale niezdolność nie ma charakteru trwałego, to sąd może pod umorzyć zobowiązania ale warunkowo w okresie 5 lat. W tym czasie upadły będzie usiał składać coroczne sprawozdania ze swojej sytuacji finansowej wraz z zeznaniem podatkowym za każdy rok. Wierzyciele będą mogli w ciągu tych 5 lat złożyć wniosek o ustalenie planu spłaty jeśli tylko sytuacja dłużnika zmieni się na tyle, że będzie on w stanie dokonywać spłat. Sąd uznając wniosek wierzyciela za zasadny, uchyli postanowienie o warunkowym umorzeniu zobowiązań i ustali spłaty.

Upadły będzie miał podobne obowiązki jak bankrut, który realizuje plan spłaty. Będzie także korzystał z podobnej ochrony, np. przed wszczęciem postępowania egzekucyjnego dotyczącego długów sprzed ogłoszenia upadłości. Jeżeli natomiast przez 5 lat żaden z wierzycieli nie złoży wniosku, wtedy dopiero dłużnik może być spokojny, że jego wszystkie zobowiązania zostały umorzone.